Choć w ostatnich dniach na polskim podwórku nie oglądaliśmy spektakularnych rekordów, Tymon Kolasiński ponownie udowodnił swoją klasę, tym razem w Stanach Zjednoczonych. Na zawodach Elmsford Extravaganza III 2026 dołożył do swojego dorobku kolejne 2 rekordy w największym oficjalnym sześcianie.
Tymon Kolasiński prosto zza oceanu dokłada wyniki, które robią ogromne wrażenie. Podczas amerykańskich zawodów Elmsford Extravaganza III 2026 po raz kolejny pokazał, że należy do ścisłej światowej czołówki w konkurencji 7x7x7. Największy moment przyszedł w drugiej próbie podczas układania rekordowej średniej – czas zatrzymał się na 1:32.69, co oznacza nowy rekord Europy w pojedynczym ułożeniu i jednocześnie drugi najlepszy wynik w historii świata. Do rekordu Maxa Parka brakuje już tylko 2.10 sekundy. Na tym jednak nie koniec, bo Tymon w tej samej rundzie dołożył również nowy rekord Polski w średniej – 1:41.43, złożonej z czasów 1:46.63, 1:32.69 i 1:44.96. Zwykle byliśmy przyzwyczajeni do tego, że kolejna coraz to lepsza średnia tymona w "bigach" daje mu nowy Rekord Europy, lecz nie tym razem!
To pierwszy raz od 2021 roku, kiedy Tymon poprawił swój rekord życiowy w średniej na 7x7x7 i nie został on jednocześnie rekordem Europy. Ostatnia taka sytuacja miała miejsce podczas Lubelskiej Ligi Speedcubingu II Biała Podlaska 2021, kiedy jego rekordowa średnia wciąż przekraczała dwie minuty. Dlaczego więc tym razem skończyło się „tylko” na rekordzie Polski? Zaledwie 3 dni wcześniej Timofei Tarasenko pobił poprzedni rekord Europy należący właśnie do Tymona aż o ponad trzy sekundy. Nowy rekord kontynentu wynosi obecnie 1:38.08, więc Polak ma jeszcze trochę do odrobienia, by odzyskać europejskie prowadzenie. Patrząc jednak na formę, jaką reprezentuje regularnie, od paru lat w tej konkurencji, trudno nie odnieść wrażenia, że kolejne wielkie wyniki są już tylko kwestią czasu – czego oczywiście serdecznie mu życzymy!