Zakończyliśmy pierwszy dzień zmagań na Mistrzostwach Europy 2026! Polska mocno zaznaczyła swoją dominację, ale nie obyło się również bez kontrowersji. Zapraszamy do krótkiego podsumowania wydarzeń minionego dnia.

3x3x3 Fewest Moves (próba 1.)
Poziom zaprezentowany nam przez zawodników w pierwszym podejściu tej wymagającej konkurencji jest niesamowicie wysoki i wyrównany. Aż siedemnaścioro zawodników oddało 23-ruchowe rozwiązania - w tym aż czworo Polaków. Krzysztof Pietrusiak rozpoczął walkę na Mistrzostwach nieco lepiej, bo z wynikiem 22 ruchów, a prowadzenie obejmuje Marcin Chmielewski, który znalazł rozwiązanie 21-ruchowe! Szykuje się zacięty pojedynek, a walka będzie toczyć się o najwyższe miejsca.
7x7x7
Pierwsza runda największej kostki na zawodach - bez niespodzianki. Z olbrzymią przewagą Tymon Kolasiński zajmuje pierwsze miejsce poprawiając tym samym swój własny rekord Europy w średniej - 1:42.14s! Nic nie wskazuje na to, aby w finale mogło się coś zmienić.
W ostatnim etapie tej konkurencji zaprezentuje się przed nami jeszcze jeden reprezentant Polski - Tomasz Pietruszka, który awansuje ze świetną średnią 2:15.54s.
3x3x3 One-Handed
W klasycznej kostce układanej jedną ręką nasi zawodnicy zaprezentowali się równie zgodnie z oczekiwaniami. W pierwszej rundzie mieliśmy okazję obserwować próbę pobicia rekordu Polski w średniej z pięciu ułożeń w wykonaniu Igora Gładysza - niestety po nieudanym ostatnim ułożeniu plany zawodnika musiały zostać odsunięte w czasie. W drugiej rundzie reprezentowało nas aż 17 osób, spośród których do finału zakwalifikowała się trójka pretendentów - Radosław Marcinek, Bartosz Karpiński i Oliwier Szubert. Niestety, w tym gronie zabrakło Igora Gładysza który dość sensacyjnie zakończył swój występ na drugiej rundzie. Mistrzostwa Europy nie wybaczają potknięć, a margnies błędu jest naprawdę znikomy.

4x4x4
W pierwszej rundzie byliśmy świadkami kolejnego rajdu Polaka po rekord - tym razem rekord świata w średniej! Tymon Kolasiński był przed szansą poprawienia swojego wyniku, lecz w ostatnim ułożeniu niefortunne parity stanęło mu na drodze. Niemniej jednak, osiągnięta średnia 18.65s należy do najwyższego światowego poziomu (świadczyć o tym może fakt, że jest to wynik o ponad 4 sekundy szybszy od aktualnego pretendenta do brązowego medalu!).
Druga runda przyniosła delikatne zmiany za sprawą nienajlepszej formy Teodora Zajdera w tej konkurencji. Do finału zakwalifikowała się dwójka z trzech najlepszych polskich zawodników - Tymon Kolasiński i Olaf Kuźmiński.

3x3x3 Multi-Blind (próba 1.)
Byliśmy dziś również świadkami pierwszej próby jednej z najbardziej widowiskowych konkurencji - mowa tu o układaniu wielu (naprawdę wielu!) klasycznych kostek bez patrzenia. Obecnie 2. i 3. miejsce na podium należy do Polaków - wyprzedza ich tylko reprezentant Austrii Simon Praschl (47 punktów). Adrian Dębski kończy swoją próbę z wynikiem 43/48 (38 punktów), a Mikołaj Morawski mimo problemów zdrowotnych pokazuje na co go stać dzięki próbie z wynikiem 39/41 (37 punktów). Z nieco gorszymi wynikami swoje próby kończą dwaj faworyci tej konkurencji - Krzysztof Bober (35 punktów) i Kamil Przybylski (28 punktów).
Wiemy na co stać naszych zawodników, dlatego mocno trzymamy kciuki za jak najlepsze wyniki podczas jutrzejszego, decydującego dnia!

Clock
Na zakończenie dnia mieliśmy przyjemność obserwować naszych zegarmistrzów przy pracy - zgodnie z aktualnymi informacjami WCA, jest to walka o ostatni tytuł Mistrza Europy w tej konkurencji.
Po pierwszej, rozgrzewkowej rundzie, awans wywalczyło 20 reprezentantów naszego kraju - najlepszą formą wykazali się Filip Brokos (15. miejsce), Antoni Stojek (19. miejsce) i Jakub Turczyk (20. miejsce).
Czekamy w napięciu na to, co pokażą nasi zawodnicy w kolejnych etapach - jesteśmy pewni, że są zdolni do walki o Mistrzostwo.

Rubik's Nations Cup
W półfinale Rubik's Nations Cup odbywającym się na Mistrzostwach Europy w Speedcubingu 2026 przy meczu Polska - Holandia doszło do sytuacji, która okazała się kontrowersyjna wśród kibiców. Po kapitalnym występie Polaków (suma czasów trzech zawodników 14.97s!) pojedynek został unieważniony przez sędziów.
Redakcja cube-factory.pl po rozmowie z Ronem van Bruchem oraz Rubénem López de Juan dowiedziała się o kulisach kontrowersyjnej decyzji. Jak ustaliliśmy, reprezentacja Holandii po zajęciu właściwych miejsc przy stanowisku otrzymała zamienione kolejnością kostki. Po chwilowym zamieszaniu zdecydowano się zastosować w niniejszej sytuacji przepisy z regulaminu WCA dotyczące formatu Head to Head, który stanowi, że w przypadku przyznania dodatkowego ułożenia jednej ze strony, obie osoby muszą powtórzyć swoje podejścia, aby układać na jednakowych scramblach.
Tak więc się stało - obie reprezentacje podeszły do meczu raz jeszcze. Niestety niefortunnie dla Polaków, Teodor Zajder jako ostatni w kolejności zawodnik uzyskał wynik DNF za niedokręcenie ostatnich ruchów w ułożeniu. Mimo niekwestionowalnej, olbrzymiej dominacji, poskutkowało to uznaniem zwycięstwa Holendrów w tym starciu.
Ostatetecznie to właśnie drużyna gospodarzy zwyciężyła rywalizację w Nation's Cup w finale pokonując Niemców. Polacy musieli zadowolić się wygranym z Włochami meczem o trzecie miejsce.

Jeśli jeszcze Wam mało kostkowych emocji na dzisiaj, redaktorzy Krzysztof Bober oraz Łukasz Dubicki przygotowali dla Was krótkie omówienie czwartku w postaci materiału audiowizualnego. Zapraszamy gorąco percepcji i do zobaczenia jutro!