Trzeci dzień mistrzostw Europy właśnie dobiegł końca! Poznaliśmy już kolejnych medalistów, a polski dorobek medalowy zwiększył się prawie dwukrotnie, po bardzo emocjonujących wieczornych finałach. Co działo się w sobotę w Arnhem?
5x5x5
Dzień rozpoczęliśmy od pierwszej rundy konkurencji 5x5x5. Z pierwszego miejsca do półfinału awansował oczywiście Tymon Kolasiński, wykręcając bardzo dobrą średnią 35.12s i pewną przewagą prawie 8 sekund nad drugim Ciaránem Beahanem. Poza Tymonem w półfinale zobaczymy również 12 innych Polaków.
4x4x4 Bez Patrzenia
Następnie czekało nas rozstrzygnięcie konkurencji 4x4x4 BLD. Nasza reprezentacja w tej konkurencji liczyła tylko 3 zawodników, ale w tym przypadku jakość zdecydowanie nadrabia ilość. Kamil Przybylski, z czasem 2:13.80, uplasował się na 10. miejscu, Adrian Dębski (1:57.84) zajął miejsce 6, a rekordzista Polski Mikołaj Morawski, ze świetnym 1:41.76, zdobył pierwszy tego dnia polski medal!
Podium: Ryan Eckersley (1:14.92), Simon Praschl (1:40.96), Mikołaj Morawski (1:41.76)

Pyraminx
Po pierwszej rundzie konkurencji Pyraminx, poziom zapowiada się naprawdę wysoki. Jakub Majchrzak, ze średnią 1.88s, plasuje się na razie dopiero na 5. miejscu. Zaraz za nim, z wynikiem 1.91 znalazł się Adam Romanowski, a w najlepszej dziesiątce znajdziemy również Jakuba Hibszera. Łącznie do drugiej rundy tej historycznie mocno polskiej konkurencji, awansowało aż 26 Polaków!
5x5x5 Bez Patrzenia
Większa z dwóch konkurencji big blindowych niestety zakończyła się bez polskich sukcesów. Do rywalizacji przystąpiła ta sama trójka "biało-czerwonych" co do konkurencji 4x4x4 Bez Patrzenia. Najlepszy z nich, Adrian Dębski zakończył rywalizację na 5. miejscu z czasem 4:48.
Podium: Ezra Hirschi (3:00.60), Simon Praschl (3:17.51), Daniel Wallin (3:21.72)

2x2x2
W drugiej rundzie 2x2x2 nie obyło się bez emocji. Na pierwszym miejscu skończył nie kto inny jak Teodor Zajder, ze świetną średnią 1.07, ale do finału awansowała również czwórka innych Polaków: Igor Gładysz, Olaf Kuźmiński, Igor Łabędź oraz Tomasz Pietruszka. Co ciekawe, Tomek awansował do finału z ostatniego miejsca, mając taką samą średnią jak Noah Calderon-Kamata, uplasowany tuż za nim. Oznacza to, że bardzo dobry pojedynczy wynik 1.25s zapewnił Polakowi miejsce w finale!
W finałowej rundzie "dwójki", będącej jednocześnie ostatnim akcentem trzeciego dnia mistrzostw, nie brakowało emocji. Losy tytułu ważyły się do ostatniego ułożenia - Teodor Zajder na 5. próbie potrzebował czasu w okolicach 1.5x sekundy, aby przypieczętować złoty medal. Młody ulubieniec trybun ma jednak nerwy ze stali i w decydującym ułożeniu w wielkim stylu wykręcił 0.92 sekundy, ostatecznie potwierdzając swoją dominację w Europie.
Warto wspomnieć, że skład podium może się jeszcze zmienić - z kuluarów dochodzą nas słuchy, że dojdzie do wideo weryfikacji ułożeń Szweda Emanuela Schelina, w kontekście ich zgodności z regulaminem. Na moment pisania artykułu, oryginalne czasy nadal są w mocy.

Podium: Teodor Zajder (1.01), Emanuel Schelin (1.23), Aitor Ibañez Larrea (1.26)
Megaminx
Druga runda popularnej "kuli" potoczyła się dla Polaków całkiem korzystnie - aż 5 awansowało do finału. Niestety, w rundzie finałowej "biało-czerwoni" musieli uznać wyższość innych, dając przy tym pokaz jedności narodowej. Najlepszy z naszych, Jan Zych, zajął 5. miejsce, ale reszta Polaków postanowiła nie zostawiać Janka samego - Magda Pabisz zajęła 6. lokatę, Tomasz Pietruszka był siódmy, a Maksymilian Kulas oczko niżej, domykając polski bastion w środku tabeli. W finale oglądaliśmy również Antoniego Stojka, jednak ta runda zdecydowanie nie poszła po jego myśli. Mistrz Europy w Clocku ostatecznie zamknął klasyfikację Megaminxa, mimo zdobycia po drodze PRa w singlu.

Podium: Stephanie Rose Martin (27.51), Aidan Grainger (28.67), Prabhav Rajaram Nayak (30.70)
Skewb
Po 12 latach polskiej dominacji, historia europejskiego Skewba niestety rozpoczęła nowy rozdział, a wszystko za sprawą naszego południowego sąsiada - Vojtěcha Grohmanna. Czech w obu rozegranych dzisiaj rundach Skewba pokazał absolutną dominację, pewnie zwyciężając najpierw drugą rundę (ustanawiając przy okazji NRa Czech, ze średnim czasem 1.47), a później finał, i pewnie sięgnął po tytuł Mistrza Europy. Do samego końca toczyła się natomiast "bratobójcza" walka o medal brązowy - Michał Denkiewicz skończył swój występ ze średnią 1.90 co w tamtym momencie dawało mu 3. miejsce tegorocznego czempionatu. Czekaliśmy wówczas już tylko na ostatnie ułożenie rekordzisty świata, Ignacego Samselskiego, który nadal miał szanse na wskoczenie na podium, a po reakcjach zawodnikach i czasach wykręcanych na tym scramblu można było się spodziewac, że czai się tam coś dobrego. Tak też faktycznie było, i Ignacy zamknął swój występ czasem 1.47 który pozwolił mu na osiągnięcie średniej 1.82 dającej najniższy stopień podium. O kulisach finału opowiedział w krótkiej rozmowie dla cube-factory.pl - zapraszamy do śledzenia naszych kanałów jutro, a dowiecie się jak młody zawodnik ocenił swój występ.
Takim oto sposobem, pierwszy raz od 2016 roku złoto oraz srebro Mistrzostw Europy w Skewbie nie trafia do Polski. Ignacemu gratulujemy jednak brązu, bo to nadal wspaniałe osiągnięcie!

Podium: Vojtěch Grohmann (1.60), Frank Lindblom (1.77), Ignacy Samselski (1.82)
3x3x3 FM
Na sali bocznej odbyła się dzisiaj ostatnia próba FMa. Ostatecznie, trochę sensacyjnie, zwyciężył Polak, Krzysztof Pietrusiak bijąc jednocześnie dwa rekordy osobiste! Lepszych okoliczności na pobicie własnych rekordów ciężko sobie wyobrazić, a sam Krzysiek powiedział, że po cichu miał nadzieję na medal, ale na pewno nie spodziewał się wygranej.
Drugie miejsce w dość niecodzienny sposób zajęła dwójka zawodników - Niemiec Moritz Lotz oraz kolejny Polak, Wojciech Rogoziński. Panowie w każdej próbie wykręcali dokładnie takie same wyniki (23, 21, 19), a więc i miejscem na podium będą musieli się podzielić.
Oddajmy głos samym zainteresowanym:
Podium: Krzysztof Pietrusiak (20.67), Moritz Lotz, Wojciech Rogoziński (21)
3x3x3
W sobotę odbyła się również największa runda tych zawodów, a więc pierwsza z czterech rund klasycznej kostki 3x3x3, trwająca ponad 3 godziny! Do rywalizacji przystąpił 1127 zawodników, a najlepszym z nich okazał się Tymon Kolasiński. Poza nim, w pierwszej dziesiątce pierwszej rundy zameldował się również Teodor Zajder, Olaf Kuźmiński oraz Radosław Marcinek. Cięzko jednak na tym etapie ferować jakiekolwiek wyroki - prawdziwe emocje czekają nas dopiero jutro!
6x6x6
Nie będziemy się przesadnie rozpisywać o rywalizacji w "szóstce", bo nie było tutaj absolutnie zadnych niespodzianek. Po złoty medal bardzo pewnie sięgnął dominator tej konkurencji w Europie, Tymon Kolasiński, pokonując w finale o prawie 5 sekund Niemca Marka Zimmermanna (który w finale pobił rekord Niemiec) oraz Irlandczyka Ciarána Beahana.

Podium: Tymon Kolasiński (1:09.32), Mark Zimmermann (1:14.26), Ciarán Beahan (1:14.82)
Na koniec dnia, tak jak w poprzednie dwa wieczory, redaktorzy Krzysztof Bober oraz Łukasz Dubicki usiedli razem i przygotowali dla Was krótkie podsumowanie dnia w postaci materiału audiowizualnego. Zapraszamy do obejrzenia i do zobaczenia w ostatnim dniu Euro 2026!