Mistrzostwa Europy 2026 w speedcubingu przechodzą do historii. Cztery dni zmagań w Arnhem za nami, a dzisiejszy czwarty dzień zwieńczyliśmy rozstrzygnięciem ostatnich pięciu z siedemnastu oficjalnie rozgrywanych konkurencji!
5x5x5
W półfinale konkurencji 5x5x5 nie zabrakło biało-czerwonych akcentów – do finału awansowało dwóch Polaków. Zgodnie z przewidywaniami najlepszy okazał się Tymon Kolasiński, który uzyskał średnią 36.30 i wyprzedził drugiego Ciarána Beahana o ponad 4 sekundy. Z siódmego miejsca do finału awansował również Maciej Skowroński, ustanawiając przy tym nowy rekord życiowy ze średnią 43.27. Finał przebiegł już całkowicie pod dyktando Tymona Kolasińskiego. Najlepszy europejski specjalista od dużych kostek nie pozostawił rywalom żadnych złudzeń i ze średnią 35.38 sięgnął po tytuł mistrza Europy, wygrywając z przewagą ponad 6 sekund nad resztą stawki. Srebrny medal zdobył Richard Delacoste ze Szwajcarii (41.82), a brąz wywalczył Ciarán Beahan (42.10), który mimo dyskwalifikacji pierwszego ułożenia zdołał ukończyć średnią na medalowej pozycji. Drugi z Polaków, Maciej Skowroński, utrzymał bardzo dobry poziom przez cały finał i mimo jednego słabszego ułożenia zakończył rywalizację na 13. miejscu ze średnią 46.34.
Podium: Tymon Kolasiński (35.38), Richard Delacoste (41.82), Ciarán Beahan (42.10)

3x3x3 Bez Patrzenia
W półfinale konkurencji 3x3x3 Bez Patrzenia oglądaliśmy kapitalne występy Polaków – aż czterech z nich zameldowało się w finale. Najwyżej sklasyfikowanym wśród naszych reprezentantów został Krzysztof Bober, który z wynikiem 17.14 traci zaledwie 0.19 sekundy do lidera Ikera Ruiza. Ósme i dziewiąte miejsce zajęli Adrian Dębski (17.80) oraz Stanisław Szyszka (17.94), a z jedenastej pozycji awans wywalczył również Dominik Kobiński (18.19). Do finału potrzebny był wynik 19.10, a bardzo blisko jego uzyskania byli także Marcin Chmielewski i Kamil Przybylski, którym zabrakło odpowiednio 0.10 i 0.13 sekundy.
Finał dostarczył ogromnych emocji, ponieważ w konkurencji 3x3x3 Bez Patrzenia o końcowym wyniku decyduje najlepsze pojedyncze ułożenie, a nie średnia. O medalach przesądziły ostatnie próby. Po raz kolejny fenomenalnym finiszem popisał się Adrian Dębski, który dokładnie tak jak dwa lata temu w Pampelunie, decydującym ułożeniu ustanowił nowy rekord życiowy i z wynikiem 16.11 został mistrzem Europy. Srebrny medal zdobył Jens Haber (16.28), również poprawiając swój najlepszy wynik w ostatniej próbie, a brąz wywalczył Charles Daloz-Baltenberger z rezultatem 16.47, także uzyskanym w piątym ułożeniu. Pozostałym Polakom finał nie ułożył się już tak dobrze. Stanisław Szyszka zakończył rywalizację na 9. miejscu z wynikiem 18.29, Dominik Kobiński był 13. z singlem 20.18, natomiast Krzysztof Bober jako jedyny finalista nie zaliczył żadnego poprawnego ułożenia. To szczególnie bolesny wynik, bo do sukcesu zabrakło jednego poprawnie wykonanego algorytmu, a tempo ułożenia wskazywało na możliwość walki nawet o rezultat w okolicach 15 sekund.
Podium: Adrian Dębski (16.11), Jens Haber (16.28), Charles Daloz-Baltenberger (16.47)

Pyraminx
Półfinał Pyraminxa potwierdził, jak wysoki poziom osiągnęła obecnie ta konkurencja. Awans do finału wywalczyło trzech Polaków. Najwyżej sklasyfikowany był Aleksander Sołonczak, który jako jedyny z biało-czerwonych zszedł poniżej granicy 2 sekund i z wynikiem 1.91 zajął 4. miejsce. Dziewiąty był Henryk Gabor ze średnią 2.04, natomiast przedostatnie premiowane awansem, 13. miejsce, przypadło Jakubowi Majchrzakowi, który uzyskał średnią 2.12.
Finał przeszedł jednak wszelkie oczekiwania. Jakub Majchrzak, który przed mistrzostwami był notowany dopiero na 18. miejscu wśród zawodników czempionatu i do finału awansował z przedostatniej premiowanej pozycji, sięgnął po tytuł mistrza Europy ze średnią 1.75. Jeszcze przed ostatnim ułożeniem zajmował dopiero 5. miejsce, jednak dwaj rywale walczący o złoto otrzymali kary +2 sekundy, co otworzyło Kubie drogę do największego sukcesu w karierze. Zaledwie 0.02 sekundy za nim uplasował się Alexey Tsvetkov, a brązowy medal zdobył Aratz Larruzea ze średnią 1.82. Warto zaznaczyć, że najlepszy wynik całego finału osiągnął Milan Vincent Andric (1.40), jednak jako reprezentant USA nie był klasyfikowany w walce o tytuł mistrza Europy. Bardzo dobrze zaprezentował się również Henryk Gabor, kończąc zawody na 6. miejscu ze średnią 1.92. Mniej szczęścia miał Aleksander Sołonczak, którego najwyraźniej dopadł stres finału – ukończył rywalizację na przedostatnim miejscu ze średnią 3.57.
Podium: Jakub Majchrzak (1.75), Alexey Tsvetkov (1.77), Aratz Larruzea (1.82)

Square-1
Emocji w półfinale Square-1 zdecydowanie nie brakowało. Najlepszy okazał się Rasmus Stub Detlefsen, który ze średnią 5.49 otarł się o rekord Europy. Drugie miejsce zajął Vincent Chan, ustanawiając przy tym rekord Holandii (6.24). Tuż za nimi uplasowali się dwaj Polacy – Michał Krasowski ze stabilną średnią 6.27 oraz Maksym Wingert (6.55). Awans do finału wywalczyli również Szymon Ciepiela i Antoni Stojek, którzy zajęli odpowiednio 8. i 9. miejsce ze średnimi 7.83 oraz 7.95. Niestety ogromnego pecha miał Majk Tomas – do awansu zabrakło mu zaledwie 0.01 sekundy.
Finał przyniósł kolejne wielkie chwile dla polskiego speedcubingu. Michał Krasowski został mistrzem Europy, osiągając fenomenalną średnią 5.63, która jest jednocześnie nowym rekordem Polski. O końcowym triumfie zdecydowało ostatnie ułożenie – gdyby nie kara +2 sekundy dla Rasmusa Stub Detlefsena, Michał musiałby zadowolić się srebrnym medalem. Ostatecznie Duńczyk zakończył zawody ze średnią 5.88, a brąz zdobył Vincent Chan, ustanawiając kolejny rekord Holandii wynikiem 6.05. Bardzo blisko podium był również Maksym Wingert, który po fatalnym początku zdołał odrobić większość strat i z wynikiem 6.28 zakończył rywalizację na 4. miejscu. Świetnie spisał się także Szymon Ciepiela, zajmując 6. miejsce ze średnią 6.89, natomiast Antoni Stojek ukończył finał na 9. pozycji z wynikiem 7.25.
Podium: Michał Krasowski (5.63), Rasmus Stub Detlefsen (5.88), Vincent Chan (6.05)

3x3x3
Rywalizacja w konkurencji 3x3x3 rozpoczęła się w dniu dzisiejszym od drugiej rundy, która przyniosła świetne wiadomości dla polskiej reprezentacji. Do półfinału awansowało aż 18 Polaków, a aż czterech z nich prezentowało poziom pozwalający realnie myśleć o walce o finał. Najlepszy okazał się Teodor Zajder, który dzięki niezwykle stabilnej średniej 5.05 objął prowadzenie po drugiej rundzie. W czołówce znaleźli się również Tymon Kolasiński, Radosław Marcinek i Olaf Kuźmiński.
Półfinał tylko potwierdził siłę biało-czerwonych. W finale zameldowało się aż pięciu Polaków, a trzech z nich zajęło miejsca w czołowej czwórce. Tymon Kolasiński jako jedyny uzyskał średnią poniżej 5 sekund (4.92), wygrywając półfinał. Drugie miejsce z rekordem Norwegii wywalczył Kim Roger Haraldsen (5.06), rozdzielając Tymona i Teodora Zajdera (5.08). Do finału awansowali także Olaf Kuźmiński (5.20), Antoni Stojek z rekordem życiowym 6.16 oraz Radosław Marcinek, który mimo DNF-a na trzecim ułożeniu uzyskał średnią 6.26.
Finał tradycyjnie rozegrano w systemie pojedynków parami. Radosław Marcinek zwyciężył nad Philippem Weyerem, osiągając średnią 6.22 mimo bardzo nierównego występu. Antoni Stojek przegrał swój pojedynek z Alexeyem Tsvetkovem (7.53 do 7.07), tracąc szanse na walkę o medal. Ogromne emocje przyniosła przedostatnia para, w której zmierzyli się Teodor Zajder i Olaf Kuźmiński. Lepszy okazał się Teodor, obejmując prowadzenie ze średnią 5.46, podczas gdy Olaf zakończył zawody z wynikiem 5.96. Wszystko rozstrzygnęło się w ostatnim pojedynku. Tymon Kolasiński pokonał Kima Rogera Haraldsena, jednak średnia 5.90 nie pozwoliła mu wyprzedzić prowadzących zawodników. Tym samym mistrzem Europy został Teodor Zajder, srebro sensacyjnie wywalczył Valerio Locatelli, a brąz przypadł Tymonowi Kolasińskiemu. Trudno było wymarzyć sobie większe emocje na mistrzostwach Europy dla polskiej reprezentacji.
Podium: Teodor Zajder (5.46), Valerio Locatelli (5.74), Tymon Kolasiński (5.90)

Klasyfikacja medalowa
Na koniec chcielibyśmy pokrótce przedstawić klasyfikacje medalową poszczególnych Europejskich reprezentacji. Bez większego zdziwienia, możemy ogłosić, że Polacy absolutnie ją zdominowali! Było to wiadome od wczoraj, a dzisiejsze 5/5 złotych krążków dołożyło się do totalnej supremacji Polaków nad innymi reprezentacjami Europy. W całych mistrzostwach Europy, Polska zdobyła 17 medali ( w tym 11 złotych), co jest ponad 4-krotnie większym dorobkiem nad drugą Wielką Brytanią. Więcej informacji na poniższej infografice.

Serdecznie dziękujemy wszystkim, którzy razem z nami śledzili poczynania Polaków na tych Mistrzostwach. Mamy nadzieję, że relacja na żywo oraz podsumowania dnia pomogły w obserwowaniu wyników naszych reprezentantów i tak jak nam, dostarczyły wielu emocji po niebywałej liczbie sukcesów medalowych.
Klasycznie już, na zakończenie dnia, polecamy materiał podsumowujący zawody od Krzysztofa Bobera i Łukasza Dubickiego