Cube Factory Aleksandrów 2026 za nami! [PODSUMOWANIE]

Szymon Grodzki | 08.09.2026 16:45

Dobiegły końca zawody Cube Factory Aleksandrów 2026. Tym razem nie walczyliśmy o ligowe punkty w klasyfikacji Cube Factory League, ale to wcale nie oznaczało mniejszych emocji. Wręcz przeciwnie - przez dwa dni oglądaliśmy znakomite pojedynki, rekordy życiowe i kilka naprawdę ciekawych niespodzianek.

Do Aleksandrowa Łódzkiego, a konkretniej do Hali Sportowej przy LO im. Mikołaja Kopernika przyjechało 114 zawodników, którzy rywalizowali w 9 konkurencjach WCA. W planie nie zabrakło zarówno klasycznych kostek, jak i bardziej wymagających konkurencji, takich jak Square-1, Clock czy 3x3x3 Bez Patrzenia. Przez dwa dni działo się naprawdę sporo, więc podsumujmy wszystko po kolei.

Zawody rozpoczęły się od konkurencji Pyraminx, która od razu pokazała, że mimo braku ligowej stawki poziom będzie bardzo wysoki. Już w pierwszej rundzie średnie poniżej 2 sekund uzyskali Adam Romanowski oraz Jakub Majchrzak, a do awansu do finału potrzebna była średnia 5.12. Niedługo później rozpoczęła się pierwsza z trzech rund Skewba. Tutaj obyło się bez niespodzianek - prowadzenie ze świetną średnią 1.75 objął Ignacy Samselski, który od początku kontrolował przebieg tej konkurencji. Kolejną konkurencją był Square-1, gdzie na czele tabeli znalazł się Michał Krasowski ze średnią 5.99. Do finału trzeba było uzyskać 15.84, a ostatnim zawodnikiem, któremu udało się awansować, był nasz delegat Przemysław Rogalski, co tylko potwierdziło, że nawet mniej popularne konkurencje potrafią być niezwykle wymagające. Pierwszy półfinał dnia nastąpił w konkurencji Skewb. Ignacy Samselski utrzymał prowadzenie, a jako ostatni, awans do finału wywalczył ponownie Przemysław Rogalski, tym razem ze średnią 5.25. Pierwszy finał zawodów odbył się w konkurencji Pyraminx. Adam Romanowski potwierdził świetną dyspozycję z poprzedniej rundy i jako jedyny uzyskał średnią poniżej 2 sekund, wygrywając z wynikiem 1.92. Drugie miejsce zajął Marek Dojtrowski ze średnią 1.94, a podium uzupełnił Ignacy Samselski, osiągając 2.33. Następnie przyszła pora na finał Square-1. Tutaj sam skład podium trudno było nazwać zaskoczeniem, choć kolejność medalistów pozostawała zagadką do samego końca. Ostatecznie zwyciężył Michał Krasowski ze średnią 6.26, wypracowując niemal sekundę przewagi nad rywalami. Drugie miejsce zdobył Łukasz Dubicki (7.10), a trzecie Maksym Wingert (7.33). Po przerwie obiadowej rozpoczęła się pierwsza runda Clocka, w której prowadzenie objął Szymon Grodzki, jako jedyny schodząc ze średnią poniżej 5 sekund. Dzięki dość luźnym limitom kwalifikacyjnym do półfinału awansowało aż 50 zawodników - wystarczyło pojedyncze ułożenie, bez konieczności kończenia średniej. Dalej rozegraliśmy pierwszą rundę 3x3x3 Bez Patrzenia, gdzie zgodnie z przewidywaniami najlepiej rozpoczął Krzysztof Bober, uzyskując singla 19.12. W półfinale Clocka najlepszy wynik uzyskał Szymon Gabara, osiągając średnią 5.15, a do finału wystarczyło 8.04, co zapewniło awans Julianowi Pawłowskiemu. Wieczorem wróciliśmy do finałów, a Skewb dostarczył kolejnych emocji. Ignacy Samselski po raz kolejny udowodnił swoją klasę i zwyciężył ze znakomitą średnią 1.67. Drugie miejsce zajął Michał Denkiewicz (2.13), a trzecie Michał Krasowski (2.53). Niedługo później odbył się półfinał 3x3x3 Bez Patrzenia, w którym Krzysztof Bober jeszcze poprawił swój najlepszy wynik dnia, uzyskując singla 16.36. Przedostatnim finałem soboty był Clock, który przyniósł bardzo miły akcent. Bartosz Dąbrowski po raz pierwszy w karierze wygrał oficjalne zawody WCA w tej konkurencji, jako jedyny uzyskując średnią poniżej 5 sekund - 4.95. Drugie miejsce zajął Szymon Grodzki (5.07), a trzecie Adam Dojtrowski (5.16). Na zakończenie pierwszego dnia rozegrano jeszcze pierwszą rundę 3x3x3 Jedną Ręką, gdzie zgodnie z oczekiwaniami prowadzenie objął Bartosz Karpiński, uzyskując średnią poniżej 10 sekund.

Drugi dzień rozpoczął się od 4x4x4, gdzie kolejne prowadzenie w eliminacjach objął Bartosz Karpiński. Do finału trzeba było uzyskać 45.69, co udało się osiągnąć Franciszkowi Fidosowi. Chwilę później przyszła pora na pierwszą rundę 2x2x2, która przyniosła sporą niespodziankę. Na prowadzeniu znalazł się Stanisław Ożyński, jako jedyny osiągając średnią poniżej 2 sekund - 1.62. Następnie rozpoczęła się pierwsza runda najbardziej prestiżowej konkurencji, czyli 3x3x3, gdzie od pierwszych ułożeń świetną formę (średnia 5.35) pokazał Olaf Kuźmiński, który niezapowiedzianie przyjechał jednak do Aleksandrowa. W półfinale 3x3x3 One-Handed prowadzenie bez zmian utrzymał Bartosz Karpiński, a do finału potrzebna była średnia 21.96 Pierwszym finałem niedzieli było 3x3x3 Bez Patrzenia. Na najniższym stopniu podium uplasował się Gracjan Paciorkowski z czasem 22.24, drugie miejsce zajął Mikołaj Morawski (20.35), a zwyciężył Krzysztof Bober, uzyskując 19.27. Kolejnym finałem było 4x4x4, gdzie walka o podium trwała do ostatnich ułożeń. Trzecie miejsce zdobył Mateusz Szwugier ze średnią 32.11, drugi był Artem Zhdamirov, ustanawiając nowy rekord życiowy wynikiem 31.84, a zwyciężył Michał Krasowski ze średnią 31.53. Półfinał 3x3x3 ponownie należał do Olafa Kuźmińskiego, a do finału awansowało aż 40 zawodników. Ostatni bilet do decydującej rundy wywalczył Jakub Skrzypczyński ze średnią 14.34. Ostatnim półfinałem przed serią finałów było 2x2x2, gdzie Olaf Kuźmiński zachwycił średnią 1.28. Ostatnim finalistą został Tymon Jakubowski, ustanawiając przy okazji nowy rekord życiowy - 3.59. Serię finałów rozpoczęła konkurencja 3x3x3 One-Handed. Bartosz Karpiński zgodnie z przewidywaniami sięgnął po złoty medal ze średnią 10.12. Drugie miejsce, z nowym rekordem życiowym 11.33, zdobył Artem Zhdamirov, a podium uzupełnił Ignacy Samselski, osiągając 15.68. Przedostatnią konkurencją całych zawodów było 2x2x2, gdzie o miejscach na podium decydowały dosłownie setne sekundy. Trzecie miejsce zajął Bartosz Łebkowski ze średnią 1.78, zaledwie 5 setnych lepszy okazał się Ignacy Samselski (1.73), a zwyciężył Olaf Kuźmiński ze średnią 1.63. Na sam koniec tradycyjnie została najbardziej prestiżowa konkurencja - 3x3x3. Olaf Kuźmiński przypieczętował świetny weekend i wygrał zawody ze znakomitą średnią 6.19. Drugie miejsce zajął Bartosz Karpiński (7.83), a trzecie Ignacy Samselski (8.17).

Z tego miejsca chcielibyśmy serdecznie podziękować wszystkim, dzięki którym Cube Factory Aleksandrów Łódzki 2026 mógł się odbyć. Oczywiście dziękujemy całej obsłudze zawodów - delegatom, rejestratorom oraz wszystkim naszym staffowiczom, którzy dbali o płynny przebieg zawodów. Serdeczne podziękowania kierujemy w stronę Starosty Powiatu Zgierskiego, pani Iwony Dąbek oraz Burmistrza Aleksandrowa Łódzkiego, pana Jacka Lipińskiego za objęcie patronatami honorowymi naszego wydarzenia. Dziękujemy również naszym stałym partnerom i sponsorom - RubiTrenerowi, Miejskiemu Domowi Kultury w Brzezinach, sklepom Halcube.pl oraz KrainaKostek.pl, a także firmie LightCoreTech.

Pełne wyniki zawodów są już dostępne na stronie WCA:

https://www.worldcubeassociation.org/competitions/CubeFactoryAleksandrow2026

Dziękujemy wszystkim za obecność w Aleksandrowie Łódzkim! Teraz czeka nas chwila przerwy od zawodów, ale nie odkładajcie kostek zbyt daleko - kolejny przystanek, tym razem ponownie w ramach Cube Factory League, odbędzie się już w listopadzie w Koluszkach. Macie więc sporo czasu, żeby solidnie potrenować. Do zobaczenia!

ZOBACZ TEŻ:

Tymon kolejny raz dominuje w siódemce!

Cube Factory po raz pierwszy w Aleksandrowie! [ZAPOWIEDŹ]

Tymon Kolasiński z fenomalną formą w bigach!

Używamy plików cookie niezbędnych do działania serwisu. Ciasteczka analityczne uruchamiamy dopiero po Twojej zgodzie - możesz ją w każdej chwili wycofać. Szczegóły w Polityce prywatności.