Są takie wyniki, przy których trudno przejść obojętnie – i dokładnie coś takiego wydarzyło się w miniony weekend na zawodach GLS Gdańsk III 2026
Teodor Zajder w finale 3x3x3 wykręcił średnią 4.41, ustanawiając nowy rekord Europy. Na ten wynik złożyły się czasy: (5.36), 4.86, (3.84), 3.94, 4.43 – czyli bardzo mocna końcówka i pełna kontrola w decydującym momencie zawodów.
Największe wrażenie robi jednak skala poprawy. Poprzedni rekord należał do Tymona Kolasińskiego i wynosił 4.67, a Teodor urwał z niego aż 26 setnych. W realiach światowego topu to jest przeskok, który nie zdarza się często. Ten wynik ma też swoją „historyczną” wagę. Po raz pierwszy od 30 czerwca 2018 roku Tymon nie posiada żadnego rekordu Polski w 3x3x3. Wszystko trafia teraz w ręce Teodora – który do rekordu świata w singlu 2.76 dokłada właśnie rekord Europy w średniej.
Co ciekawe, timing tego wyniku jest naprawdę wyjątkowy. W ten sam weekend Chińczyk Xuanyi Geng pobił rekord świata w średniej, schodząc do poziomu 3.71, a przy okazji dołożył drugie w historii (po Teodorze) single sub 3 – 2.80, czyli zaledwie 4 setne wolniej od rekordu świata. A mimo tego wszystkiego Teodor bardzo wyraźnie daje znać, że jest w tej grze. Nawet gdy na świecie padają rekordy świata, on dokłada swoje i zaznacza swoją obecność na absolutnym topie 3x3x3.
Krótko mówiąc – pełen pakiet. I patrząc na to, jak wyglądała ta średnia w finale – gorszy początek i fantastyczna końcówka – można mieć wrażenie, że to wcale nie jest jego ostatnie słowo.